RSS
sobota, 21 listopada 2015

Od niedzieli jesteśmy w domu. We czwórkę. Katharsis :) 

Synek jest cudowny. Idealny :) Od pierwszych minut pięknie ssie, a od przyjścia do domu (i nocy przed, w szpitalu, której znowu ja nie przespałam bo pilnowałam, żeby się malutkiemu okularki nie zsunęły podczas naświetlań) śpi coraz dłużej, i po 2 i po 3 godziny, więc naprawdę jest spoko. Jak my kładziemy się spać, to tuż przed karmię go i potem zaliczamy dwie pobudki, a nawet jedną- ostatnimi dwiema nocami. A my wyczekujemy aż otworzy oczka, zainteresuje się świadomie, wspaniałe to jest :) 

Od niedzieli też jesteśmy na pieluchach wielorazowych i wychodzi nam co całkiem, całkiem. Zmywanie i pranie nie jest traumatyczne, nic nam nie śmierdzi, malutki się nie odparza- jedynie chwilowo przeniosłam się z otulaczy z tetrą na pieluszki kieszonki, bo nie sięgają tak wysoko i pępek jest odsłonięty. 

Dzisiaj był dzień małych rewolucji: pierwszy (i drugi) spacer, odwiedziny cioci- mojej siostry, pierwsza kąpiel (coś wspaniałego- leżał sobie malutki w ramionach męża, w połowie zanurzony w wodzie i przymrużał oczka zadowolony) i jeszcze kwadrans w odwiedzinach u prababci. I... śpi. Zresztą spacerki i wizyty też przespał właściwie :) 

Jestem totalnie, kompletnie zakochana w Syniu. I szczęśliwa bo się pięknie układa- Córeczka go uwielbia, my jesteśmy w stanie poświęcić jej sporo czasu, ja się czuję coraz lepiej... Byle tak dalej :) 

 

22:43, cinnamon.tea
Link Komentarze (6) »
niedziela, 15 listopada 2015

  Nasz Synek przyszedł na świat w Święto Niepodległości rano :) 

Maleństwo miało 3520 g, 56 cm, 10 pkt, udało się nam go urodzić siłami natury :)

W dalszym ciągu jesteśmy w szpitalu, malutki jest na solarium (ma żółtaczkę), ale trzymam mocno kciuki żebyśmy wyszli szybciutko. 

 

04:48, cinnamon.tea
Link Komentarze (14) »
O autorze
Created by Wedding Favors Lilypie Kids Birthday tickers Daisypath Anniversary tickers Od 15.03.13
Dodatki na bloga